ROBERT URBANIAK
oficjalna strona autora


w każdym razie
nie tracę czasu na bzdury
wolę się nudzić



kim jest ten w lustrze
na próżno szukam odpowiedzi
co już mnie mierzi



w jednej chwili
mija sto lat
wcale się dłuży



ja... ja... ja...
i ty...
i... jaka to różnica?



na zawołanie
et cetera
śmierć i pożoga



tak(o)rzekam
ile wcześniej śmiechu
tyle później płaczu



jak cię mogę
a i tak
źle z oczu patrzy



"ja-ktoś"
i granicą do przekroczenia
i przekroczeniem granicy



co parę chwil
co parę zdań
że co?



nawet ślepiec dostrzega
że wokół buta
że wzmaga się bezhołowie



nie wiem
nie muszę rozumieć
co mam na myśli



S.tękanie
O.bywatelu
S.ię jęci



coś na żarty
ktoś na serio
już tylko cieniem



niejako
zewsząd
jakaś masakra



czytaj mnie
między wersami
to mowa niezawiści



ad hoc
atoli
proszę ja was



w ogóle
na ogół
w okólnikach



dlaczego by nie
tak
na pohybel



przeciwko mnie
z mowy przemyślenie
z myśli przemówienie



snuję opowieść
czymże to zło
niech każdy patrzy



najpierw powoli
później coraz szybciej
na końcu poza skalą



bez końca snu
bez początku jawy
w niedoczasie



bo myśli zbyt dużo
bo mówi zbyt mało
bo skrzypi podłoga



fora ze dwora
na olaboga
w pizdu



w ułamku sekundy
w mgnieniu oka
jestem nie do wypowiedzenia



przychodzę znikąd
idę donikąd
jestem poniekąd



tu gdzie wczoraj
tam gdzie jutro
nie ma końca



każdy coś bredzi
trzy po trzy
w wyniku pomieszania pojęć



siła w duchu
moc w sercu
słabość w umyśle



to w czasie
to w niedoczasie
różnie z to bywa



zaczynam powtarzać
się... się... się...
się... się... się...



wychodzę naprzeciw
ni stąd
ni zowąd



w przepaść nieba
w jeszcze koniec
w dalej ty i ja



celuję słowem
trafiam w ciebie
tak mówię do ciebie



w wierszu
wzywa mnie koniec
szukaj mnie nigdzie



brud na twarzy
brud pod skórą
w bród od Boga



a w życiu
co znaczy ”nigdy”
ktoś goni coś krzykiem



a kto to a co to
czy to głupiec
ten człowiek



od punktu A
do punktu B
wychodzę ze skóry



widzi mi się
jak zwykle
nic na poważnie



że mówię
sztuki w tym nie ma
idei nie dostrzegam



reasumując:
filozofia nie daje odpowiedzi
filozofia pomnaża pytania

— EPOTYK —
tekst teoretyczny


Epotyk to miniatura poetycka zainspirowana sztuką pisania haiku i podobnie jak w haiku: ma budowę trzywersową, jest pozbawiona przymiotników, a treść przesłania (forma czasownikowa) wyrażona jest w czasie teraźniejszym. Epotyk w odróżnieniu od haiku czy mitury nie jest obwarowany liczeniem sylab bądź samogłosek. Utwory pisane są w duchu dekadenckim. Wyróżnia je bunt przeciwko fałszowi i udawanej grze uczuć i myśli. Celem eksperymentu jest pokazanie ówczesnym tworzącym w kulturze Zachodu, iż utwór wierszowy może przyjąć formę bez upiększeń i ozdobników jakimi są przymiotniki.

Autor: robert urbaniak
Lubin, 08.03.2018

Powyższe epotyki są autorstwa roberta urbaniaka i stanowią jego własność intelektualną, w związku z powyższym podlegają ustawie o prawch autorskich i prawach pokrewnych, dlatego zabrania się kopiowania i rozpowrzechniania ich treści bez zgody autora. Więcej o prawach autorskich w copyright.